Re: Świadomość a inteligencja

Do (naszej) rzeczywistości jesteśmy przyzwyczajeni – a raczej – tylko nasze ciała przez zasiedzenie- raz lepiej raz gorzej reagują na warunki stawiane przez różnorodne środowisko- przez nas odbierane symbolicznie i już ,,na wejściu,, przetwarzane w nasz – gdzie indziej- nieistniejący – podmiotowy świat. Elastyczność tych reakcji jest sukcesem gatunku. (warunkowana jak się zdaje długim rozwojem noworodków i społecznymi konsekwencjami takiego rozwoju – nie spotykanego u innych ssaków) Umiemy to dość dobrze choć nie rozumiemy.

Złudzenie wolnej woli czy jeszcze powszechniejsze złudzenie dowodzenia własną osobowością, wytwarzane przez nasze ciało, powoduje – że jesteśmy zdolni do życia na tym dość krótkim odcinku na który jesteśmy przez ewolucję przeznaczeni.

A czym jesteśmy? Wydaje się że zlepkiem ukleconym z tego co pod ręką – z różnych systemów przejętych i doskonalonych ewolucyjnie. Te bezrozumne podsystemy składają się na złudzenie istnienia czyli możliwość reakcji na życie własne i innych. To dość chwiejna konstrukcja posklecana przypadkowo i usilnie dążąca do jednorodności podtrzymywanej w różnorodny kulturowy sposób.

Złudzenie złudzeń.

Nieustające ,,brakujące ogniwo,, miedzy tym co symbolicznie sobie wyobrażamy a tym o czym marzymy uciekając w legendy.

Złudzenie tzw. ,,świadomości,,- która musi, póki co – starczyć jako wytłumaczenie i usprawiedliwienie to nasza podstawowa gatunkowa legenda wdrukowana organizmowi przez ciało. To tylko system podtrzymywania w miarę zadowolonego z siebie życia.

Cały mechanizm pulpitu/świadomości nieustannie pracuje by podtrzymać w Tobie złudzenie dowodzenia i jednocześnie wytłumaczyć określone postępowanie. Ta nieustająca racjonalizacja pozwala Ci żyć w poczuciu sensu i względnego zadowolenia – a kiedy dodamy racjonalizacje kulturowe albo legendarne/religijne to mamy pełnię złudzenia.

Kontaktujesz się tylko przez ,,pulpit ,, symboliczne miejsce ułatwiające życie cennego ciała – podobnie jak kontaktujesz się z komputerem za pomocą symbolicznych ikon na pulpicie.

Symboliczna płynność odbieranych bodźców rozpatrywana przez labilny system złudzeń który ma zazwyczaj ,,niezachwiane,, przekonanie o własnej słuszności – to chyba wszystko na co nas stać.

Gdyby jeszcze sam gatunek chciał to przyjąć do swojego wyobrażenia świta w którym się wewnętrznie porusza. No nie – nie przyjmie- bo jest wygodnie jak jest i tyle (a życie krótkie). Legendy zapewniają stabilność – co prawda tylko legendarną/wyobrażoną – ale jednak.

Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.

Chico : A po co się tak spieszyć – szefie? Przecież donikąd nie idziemy.

Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze

Bracia Marx