Re: Za jakieś 100 lat

Odpowiadałem na sugestie Nikodema, stale podejrzliwego i twierdzącego, że SpaceX nie jest poważniejszą firmą. Otóż w pewnych dziedzinach stało się właśnie najpowaźniejszą.

Co do kamery – przecież umieszczenie Tesli na rakiecie to był żart. Testy przeprowadza się z balastem, tym razem cześcią balastu była Tesla. Mógłby być wóż drabiniasty lub marmurowa rzeźba. Ani Tesla ani kamerka nie spełniały roli innej niż żartobliwo-propagandowa, nie byłyby w stanie wykonać niczego poważnego. Ot, choćby z prościutkiego powodu – lakier Tesli wkrótce zacznie schodzić, łuszczyć się – bowiem zupełnie nie jest przystosowany do ektremalnych zmian temperatury. Po co komu transmisja „łupieżu” odpadającego z wozu?