naukowość behawioryzmu to nie-ściema

To jest stara jak świat gadka psychoterapeutów różnej maści: „nie możemy przedstawić niezbitych dowodów naukowych, popartych wyliczeniami statystycznymi, że dana forma psychoterapii jest skuteczna, bo właśnie to”:

jacol1111 napisał:

>Naukowo nie da się potwierdzić skuteczności terapii,

> bo człowiek jest naukowo niedefiniowalny.

Oni jeszcze dokładają, że nie ma uniwersalnej formy psychoterapii nawet w przedziałach różnych jej form i jeszcze do tego powtarzają, że każdy psychoterapeuta jest inny.

Na taką argumentację EBM (Evidence Based Medicine – Medycyna oparta na faktach) wybałusza oczy i szczękę opuszcza jak koparka.

Oczywiście, że każdą metodę leczniczą można zweryfikować naukowo, metodami statystycznymi, zgodnie z zasadami EBM.

Pacjent i lekarz chcą znać jaką SZANSĘ powodzenia ma mieć zastosowana terapia.

Aby wykazać znamienność statystyczną:

* „każdy pacjent jest inny” – należy włączyć dużą liczbę pacjentów

* „każdy terapeuta jest inny” – należy populację włączonych pacjentów zwiększyć jeszcze bardziej

* w jednej grupie losowo wybranej (randomizacja) stosujemy psychoterapię, a w drugiej grupie „placebo” stosujemy „gadkę – szmatkę”

Proste? Proste!

Potem ewentualnie analiza w podgrupach – co EBM nazywa „maltretowaniem danych”.