Porażający raport NIK swoją głupotą

pomruk napisał:

> Raport NIKu:

> gospodarka.dziennik.pl/artykuly/592125,nanocarbon-grafen-porazka-mon-kontrola-nik.html

Mnie rzeczywiście poraził ten raport NIK.

Jeszcze bardziej poraził mnie swoją głupotą artykuł w tej pożal się boże gazecie.

Dokładnie jest tak, jak przewidziałem:

NARODOWY znaczy prokurator skontroluje.

Nie spodziewałem się, że sama NIK (urzędnicy, którzy kompletnie nie mają pojęcia, co to są NIEPOWODZENIA w pracy odkrywców) zajmie się kontrolą geniuszu odkrywców polskiego NARODOWEGO grafenu.

To tak jakby do Skłodowskiej powiedzieć:

– Proszę pani! Zrobiła pani 2 odkrycia i zdobyła 2 Nagrody Nobla. Słyszeliśmy, że ma pani obiecujący pomysł.

Teraz mamy projekt NARODOWY. Dajemy pani 200 mld dolarów, a za to pani w ciągu NIEPRZEKRACZALNEGO terminu 10 lat zdobędzie 3. Nobla.

Dobór współpracowników będzie rozliczać ABW (ryzyko szpiegostwa przemysłowego), zakup sprzętu CBA (ryzyko korupcji – jawność przetargów), a efektywność pracy – NIK.

Absurd? Absurd!

Tym bardziej, że te „państwowe pieniądze”

„Finansowa kroplówka, którą zapewnili dwaj akcjonariusze, czyli Polska Grupa Zbrojeniowa i KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych opiewała na 28 mln zł. Było to dwukrotnie więcej niż zakładał pierwotny plan inwestycyjny.”

Co to znaczy „finansowa kroplówka”?

Albo się inwestuje z nadzieją na zysk (bo projekt wydaje się sensowny), albo żadnych „kroplówek” nie podłącza się. Bo po co?

Mój boże, ale oszałamiająca kwota!

7 SIEDEM milionów USD!

Dalej robi się śmieszniej, ale i straszniej:

„A i tak niewiele pomogło, bo spółka cały czas przynosiła straty.”

A który start-up nie przynosi strat?!

Przecież każdy start-up to jest kasyno.

Kalkulacja, że jak grając w ruletkę 10 razy postawię na „Zielone Zero” to otrzymam 38 razy stopę zwrotu jest bardziej sensowna niż obstawianie start-upów nowych technologii.

Można i trzeba obserwować.

Włożyłem 7 mln USD w polski grafen. Co robi konkurencja? Jakie są postępy?

Ale nie można oczekiwać, że jak włożyłem 7 mln USD to po 10 latach na ruletce padnie „Zielone Zero”.

To kompletnie dobija:

„NIK przekonuje, że źródeł porażki należy dopatrywać się w niegospodarnym zarządzaniu przekazanym majątkiem i działaniu po omacku, bez stosownego planu”.

– No Pani Skłodowska! Nie opracowała pani konkretnego planu, jak zdobyć TRZECIEGO Nobla. Działała pani po omacku.

Po omacku działała pani przy pierwszych dwóch Noblach.

Wniosek jest taki: działanie po omacku jest pani jedynym sposobem działania, więc powierzenie pani takich pieniędzy było bardzo z góry skazaną na niepowodzenie niegospodarnością.

„Najdobitniejszym tego przykładem jest podpisanie wartej 2 mln zł umowy z Instytutem Technologii Materiałów Elektronicznych, w której ITME zobowiązał się opracować i dostarczyć do czerwca 2016 r. odpowiednie technologie do wytwarzania grafenu.”

No pełna niegospodarność!

Do 2016 roku mieli wymyślić, skonstruować przetestować i przekazać technologie.

Jak to jest?!

Dostali 2 mln PLN aby wymyślić, a nie wymyślili.

Przecież każdy wie, że jak płacę, to wymagam.

Daję 2 mln PLN i macie WYMYŚLIĆ! Błysnąć geniuszem.

Koniec kropka. Nie wymyślicie – to NIK-iem i prokuratorem poszczuję!

Przecież to jest jakiś obłęd!

Gdyby za 500 tyś USD można było opracować maszynę do wytwarzania grafenu SPRAWNIE DZIAŁAJĄCĄ produkującą grafen, to CAŁY świat produkowałby go w ilościach hurtowych.

A Maryla Rodowicz śpiewałaby piosenkę:

„Jadą wozy kolorowe z grafenami

jadą wozy kolorowe wieczorami

może z padających im zamówień

grafenowy wiatr przyszlość im powróży

Opowiedzcie mi Grafenianie jak tam u Was jest?

U nas wiele i nie wiele bo w sam raz

u nas czerwień, u nas zieleń, ziemi blask

u nas błękit, u nas fiolet

u nas dole i niedole

ale zawsze kolorowo jest wśród nas”

Tym czasem szarość i smutek. NIK i prokurator na karku.

Jedyne kolorowy wozy to te w kolorze ciemnozielonym wiozące do więzienia.

Dla rozluźnienia Maryla w oryginale

www.youtube.com/watch?v=GdVh6x_cXXU

Nie wiem czy ma sens dalsza analiza tych głupot wypisanych przez NIK

Ale dla kronikarskiego porządku:

” W ocenie NIK przekreśliło to szansę na komercjalizację produkcji i pogrzebało dalsze inwestycje spółki, która – nie dość że wydała już ponad pół miliona złotych na sprzęt – to później kupiła jeszcze inne urządzenia, w tym specjalistyczny reaktor. Był on zaś zupełnie nieprzydatny bez technologii, której ITME nie dostarczył.

Spółka wydała 150 tyś USD – ale kwota!

Jak o niej usłyszałem, to jak siedziałem, to dopiero usiadłem. Tyle KASY! Tyle KASY… to każdy strat-up w mikro-Pharmie wydaje w ciągu miesiąca?

Świetny tekst:

„- Nie można wykluczyć, że gdyby ITME wywiązał się z umowy ze spółką, to sprawy potoczyłyby się we właściwym kierunku.

Ja bym powiedział: nie można wykluczyć, że gdyby Nikodemowi 321 przekazano miliard dolarów, to sprawy potoczyłyby się we właściwym kierunku

– powstałby NARODOWY lek na raka.

„Niestety, sprzęt ten dostarczono z półmiesięcznym opóźnieniem, co nie spotkało się z adekwatną reakcją władz spółki.”

Dwa tygodnie opóźnienia w dostarczeniu sprzętu i już NIK krytykuje.

Czy oni mają pojęcie o dostarczaniu specjalistycznego sprzętu najwyższych technologii chemicznych? 2 tygodnie to mogło być brak styropianu, aby to odpowiednio zapakować.

To mnie z nokałtowało zupełnie. NIK ocenia coś takiego:

„”W celu uzyskania tego dokapitalizowania ówczesne władze spółki, w sposób niezgodny ze stanem faktycznym informowały wspólników o sytuacji przedsiębiorstwa”. W uzasadnieniu wniosku o dokapitalizowanie

ówczesne władze spółki wskazały, że istnieje realna możliwość wprowadzenia spółki na rynek grafenu dla badań aplikacyjnych i uzyskania pozycji wiodącego dostawcy”

Ale przecież nakładanie „różowej piany” na oczy inwestorów to jest podstawa zdobywania pieniędzy przez każdy start-up!

Mój kochany Mabion (za którego trzymam kciuki, poważnie, pierwszy polski biopodobny, ja nawet sobie nie wyobrażałem, że podrobienie p.ciała monoklonalnego tak jeden do jednego jest w ogóle możliwe) jestem z nim mentalnie od 2013 roku, gdy wchodził na Główny Parkiet GWP. Czytałem wtedy jego prospekt emisyjny. Śmiałem się z ich założeń. Na forach inwestycyjnych ostrzegałem, że plan zakończenia badań klinicznych w 2016 roku – złożenie wniosku do EMA jest kompletnie nierealne.

Mabion inwestorom nakładał „różową pianę” na oczy: co 4 miesiące ogłaszał komunikat: „Komisja etyczna nie znalazła powodów, aby zatrzymać badania kliniczne”.

Wielka euforia wśród inwestorów. Kurs rósł.

Ja na forach pytałem: a na jakiej podstawie komisja etyczna miała zatrzymać badanie, skoro nie zrekrutowano dostatecznej ilości pacjentów, aby zatrzymać badanie?

Na forach pytałem:

– Na jakiej podstawie EMA ma zarejestrować kopię rytuksymabu skoro badania są robione na pacjentach w reumatoidalnym zapalaniu stawów, a głównym wskazaniem są chłoniaki i przewlekła białaczka szpikowa?

Otrzymywałem odpowiedź:

– Wszystko uzgodnione z EMA.

Pech chciał, że po złożeniu papierów dotyczących r.z.s. EMA zastosowała „stop cklock” przestała rozpatrywać wniosek o rejestrację do czasu uzupełnienia… właśnie czego? Moim zdaniem o badania w chłoniakach. Firma milczy.

Rejestracja miała być w 2016 – 2019 mija „a niczyja” albo w ogóle rejestracji nie będzie, co dla mnie będzie zaskoczeniem, bo tak ogolnie w projekt Mabionu wirzyłem, ale ich różowa piana mnie nie oślepiała,

Innych inwestorów oślepiała – dla tego przebitka wynosiła w szczycie x 10!!!

Dzisiaj spadł!

Dlaczego Nano carbon nie wszedł na giełdę

Piszę to wszystko, aby uzmysłowić Wam, że start-upy aby wygrać MUSZĄ nakładać RÓŻOWĄ MGŁĘ na oczy inwestorów!