skrócenie odległosci/długosci

8.20 m.youtube.com/watch?v=Xrqj88zQZJg

Wychodzi że wagoniki spadną a wiec nastąpiło skrocenie wagoników, czemu nie skrocenie dziury w torach skoro dla wagonikow to tory jadą jako że wszystko jest takie względne podobno?

Jak by wyglądało zdjecie tej dziory z adącego pociągu a jak ze stojącego?

Jeśli odległosci sie skracają dla jadącego obiektu to dziura powinna być krotsza?

Ale wowczas wagonik musiał by sie przecież wydłużyć by odległość przed sobą zinterpretować jako krotszą a nie skrucić jak przewiduje lorenz i wagoniki by nie spadły?

Jak patrzec z drugiej stony jak to tory by sie poruszaly to one powinny byc dluższe, w tym i dziura, wagoniki krótsze i wylądowaly by w dziuże jescze bardziej?

Nie mogą zaistniec oba wykluczające sie wydarzenia, dlatego nie ma tu żadnej wzglednosci, zypełnie tak jak w paradoksie bliźniąt?