synchronizacja zegarów by mierzyc c

dlaczgo nie da rady zsynchronizować zegarow by badac c?

1.po co wogóle je synchronizować? przecież powiekszając iles tam razy droge łatwo odczytamy ze wskazań czasu przelotu o ile ten zegareczek sie nam spieszy czy spaźnia.

2.można też synchronzować dzieląc przez 2 różnice czasów przelotów.

3.mozna ustawic w rownej odleglosci od obu nadajnk sygnału i puscic impuls.

4.mozna zsynchronizowac jak stoją blisko siebie na np. srodku preta i oba odsunąc od tego miejsca wzdłuż tego preta z ta sama predkoscia w przeciwne strony, przecież jak c nie zalezy od kierunku to oba pokaza to samo i impulsy w dwie strony beda biec w tym samym czasie, rownież jak bedziemy tym obracać na rozne strony wokoł punktu bedącego sirodkiem preta, caly czas zegary w kazdym kierunku powinny pokazywac ten sam czas dla jednej i drugiej strony przelotu.

5. wreszcie mozna przecież przesunąć ze znaną (małą) predkoscia i obliczyc ze wzoru jak nam zegaraczk sie przestawi i o tyle skorygowac, jednoczesnie potwierdzi nam to przecież jak wspaniałe sa to wzory, prawda?