Re: Capablanca: Ruch pierwszy najlepszy!

> Że zarzucony (jakoby nie ciekawy) to raczej nie prawda.

> Tajemnice w szachach mają się całkiem dobrze

Przepraszam, ale właśnie tak się stało. Ostatni mecz Deep Blue rozegrał w 1997, potem stracono zainteresowanie dla jego rozwoju. Mówiąc ścislej, powstało wiele mniej ambitnych (z punktu widzenia rozwoju AI) projektów, jak np. Deep Fritz (na „zwykły” komputer – to też iara postępu), który wygrał z Vladimirem Krammikiem 4:2 w roku 2006, lecz ciężar zainteresowań przeniósł się – i to już lata temu! – w kierunku Go. Dla szachisty może to być przykre, fakt.

Nie bardzo rozumiem stwierdzenie „problem z AI zaczyna się, gdy ma ona sie zmierzyc sama z sobą”. Nawet tu wspominałem o dwóch AI, które porozumiewając się same tworzyły język taki, by trzecia AI (wyspecjalizowana z kolei w odkodowywaniu szyfrów) nie mogła ich zrozumieć.

Byc może chodzi ci o to, że AI nie posiadają obecnie samoświadomosci i wolnej woli, która pozwalała by im na wymyślenie nowych gier, identyfikację nowych problemów, stawianie sobie nowych wyzwań. Ostatnie Twoje zdania i pytania Kornela zmierzają w tym kierunku. Tak, takich AI z pewnoscią nie mamy dziś. Ale w tym momencie robimy gigantyczny przeskok. Isnieje ogromna róznica między zagadnieniem „czy maszyna potrafi uczyc sie sama” a „czy maszyna posiada samoświadomość”. Dziś nie posiada. A chciałbys, by posiadała i samoświadomość i wolną wolę?